| ? |
| ::księga
gości:: 2007 marzec 2006 czerwiec maj marzec luty styczeń 2005 grudzień |
cancer o' the mind. People say I'm no good But they never never do they say Why their world is so mixed up Or how it got that way They all look at me and they frown Do I really look so strange If they really dug themselves I know they'd want to change Everybody says you're no good 'Cause you don't do like they think you should Do you expect them An' do you expect you to act like them Look at them man Look at the fix they're in I don't care I don't care what they say Just let 'em sit there and burn The young might not be so dumb after all An' from the young you might even learn Everybody says you're no good 'Cause Charles you don't do You don't do like they think you should Do you expect them to act like you Do you expect them To expect you to act like them Do you expect to see Do you expect the fool to see what a fix he's in Do you expect the fool to see what a fix he's in In your cardboard houses An' your tin-can cars You sit there and you wonder You wonder where you are Those diamond rings they're obscene You sit there and you wonder And you say who's to blame Take a look at yourself Take yourself off the shelf You can't belong to nobody With your Can't-Cough medicine And your wonder drug You got, more sickness Than you got cures of WHISPER: Cancer o' the mind Charles Manson- People Say I'm No Good ups, jednak coś jest. ja 2007-03-24 13:49:05 skomentuj (2) milion emotek. Jakby ktoś nie zauważył-TU NIC NIE MA. ja 2007-03-24 02:24:51 skomentuj (1) Czas na pisanie. Tak, czas coś napisać. No, ale co napisać? O czym się teraz pisze, co teraz jest w modzie? Nie wiem bo na co mi to wiedzieć. Napisze po prostu to, o czym chce mi się napisać, a chce mi się pisać o..o…o tym i o tamtym! Chodzę w krawatach i jest to genialna rzecz, teraz też mam krawat na sobie i uśmiech(choć czasem mi ucieka). Krawaty są.. mają coś w sobie takiego, że.. je lubię. Są najlepsze i dyndają. Byłem w ładnym Wrocławiu i mam stamtąd wspomnienia. Weźmy taki Ogród Japoński: Pojedynczy głaz— Wodospad grzmi ciężko Chcąc kamień zniszczyć Jak widać całkiem ładny ten cały Ogród. I w ogóle! Jak się ma sens to się ma po co żyć, bo na co komu życie bez sensu? Czym jest sens w moim przypadku? Wielkim ciepłem Jestem ostatnio bardziej realny niż zwykle. Nazywam taki stan „Tu”, a stan kiedy jestem w jakiejś obcej transcendencji zwykłem nazywać „Poza”. O dziwo, bycie „Tu” nie jest takie złe! Nie widzi się wszystkiego przez mgłę, słowa szybciej wpadają do głowy, wszystko jest odbierano i odczuwane z zdwojona mocą. Wszystko jest przejrzyste. Jednym słowem: czad. (ale ja bzdury gadam, nie?) Świat wybuchł kolorami. I chce mi się spać, więc mówię: “dobranoc”, idę zamknąć oczy i trochę pośnić. The great, concert of the doors: http://www.youtube.com/watch?v=WPfIajX0bmY&search=the%20doors%20concert ja 2006-06-17 00:12:34 skomentuj (2) zbłąkane krople deszczu Lubicie słowa? Lubicie wiersze? To musicie lubić te, których nie ma. Te nie zapisane. Wielka jest moc nie napisanych wierszy Jak pulsacja serca drugiej osoby Jak kręcenie się wkoło na łące i upadanie Jak ciepło uczucia najcieplejszego Wierszy o miłości najczystszej, największej Tańcu pod gwiazdami Pewnej przyjaźni Deszczu, który nie spadł na pustyni I o deszczu, który spadł i zaskoczył całkowicie pewną panią Ogniu między dwojgiem Wielkim cieple Nie napisane jeszcze wiersze Latają swobodnie między głową, a głową I czekają na okazje, żeby sobie wpaść A gdy wpadną, ruszają prostą drogą Głowa Dłoń Kartka Tam już zostają Bez wierszy nie napisanych Nie byłoby napisanych Czym byśmy się zachwycali? Wielka jest moc nie napisanych wierszy Wierszy o tamtym Wierszy o siamtym Które dają nam szczęście Które dają nam piękno -Piękno, piękno! Bierz, jest za darmo! Weź pan, no! Towar- pierwsza jakość! Spróbujesz, nie powiesz już „dość”! Dziś falą uderzyły we mnie wiersze, słowa Ta mistyczna siła Ta mistyczna moc Płynie iskierkami przez moje ciało Miłe mrowienie I spływa na kartki Potokami tajemnymi, krętymi Pięknie jest Moc nie zapisanych wierszy Taki mały eksperyment. poza tym to: a)Broniewski był geniuszem b)"homo to człowiek, twist to twist" c):) ja 2006-05-21 00:15:41 skomentuj (6) kawa, ocean i w ogóle....kolejna traktująca o życiu. *** Żyje po to by Patrzeć w oczy kobiet Które znam i nie znam Wstawać rano i słuchać ptakszki ćwierkające Oddychać wiosennym powietrzem Szukać i szukać muzy W odmętach swojej głowy Żyje po to by Wzdychać bez powodu i z powodem Dotykać Jej włosów i zamykać oczy Pisać, malować obrazy słowem I prawdą, która jest ważna Jak róże Jak kreskówki Jak mole w szafie babci Żyje Bo chce żyć, a nie chce umrzeć Bo świata jest tak dużo, a czasu mało Piękno jest wokół Wystarczy otworzyć oczy I pokochać Bo tylko Miłość zbawi świat -A Bóg? Bóg jest Miłością, głuptasku! moje(żeby nie było) Pointa? Życie się jednak opłaca.I jest ładne. O!i jeszcze zabawne. Coś jeszcze? Ja myśle, że tak. Jest jeszcze zajebiście pogmatwane i cięzkie...Jest też piękne...To wszystko ma chyba związek z kwantowością bo tyle tych przeciwieństw i innych cudacznych nieprostowości...ech..co zrobić? NIC!!! I to jest najlepsze z tego wszystkiego, czyż nie? A tak poza tym to: Gra w Scrabble jest mroczna.Palais jest siedzibą Wielkich Pradawnych.Taborety też mogą być złe. To by było na tyle. ja 2006-03-18 18:52:15 skomentuj (8) brak pomysłu na coś konkretnego...przerywnik. O mój Słowiku złoty, Duszyczko niepokorna, czysta. Twe serce wiecznie pełne wiosny, A Twe oczy pełne świata. ekhm...może jeszcze... „Supermarket” Bóg dał mi Paryż Wenecję i Kraków dał mi spojrzenia zaspanych dzieciaków nauczył wąchać kwiaty kobiety nie po to bym żył jak supermarkety dał mi amerykański sen o wolności płyty Sex Pistols i innych gości smutek pogrzebów radość urodzin nie po to bym harował po dziesięć godzin zakochać się mieć dwie lewe ręce nie robić w życiu nic czasem pisać wiersze Bóg dał mi South Park Julka Tuwima dał papierosy i swego syna nauczył kochać słowa poety nie po to bym żył jak supermarkety zakochać się mieć dwie lewe ręce nie robić w życiu nic czasem pisać wiersze chyba starczy, a jak nie to krzyczeć. ja 2006-03-10 21:08:39 skomentuj (3) kolejne bla, bla... Boli mnie oko.I to zajebiście mocno.Spuchło i w ogóle... Wkurwia mnie już ten świat.Za dużo go jest.I jest niemiły.I ludzie go nadinterpretują. Wszyscy szukają jakiś wielkich sensow życia, celów, zadają pytania,wymyślają głupie sentencje....Na przykład:"człowiek rodzi się po to by umrzeć". Bzdura.Śmierć nie jest celem.Jest raczej tym czymś czego człowiek wolałby uniknąć.No chyba, że...no wiecie z człowiekiem jest coś nie teges."Człowiek rodzi się po to by żyć".Już lepiej. Sensem życia jest życie samo w sobie. Śmierć jest tylko kolejnym chujstwem tego świata.Może być wszystkim.Etapem, końcem.Kto ją tam wie. "Nawet bogowie boją się śmierci".Boją się bo są uzależnieni od życia. Boją się też nieśmiertelności bo przez nią zaczynają mieć dosyć swej egzystencji.Błędne koło zamyka się.Nie chciąłbym być bóstwem. A wy? Ogólnie irytuje mnie ten nasz świat.Cały czas mam pecha, a jak już czuję, że coś sie dzieje na moją korzyść to i tak to obraca się przeciwko mnie.Na przykład: przysłano mi mojego wymarzonego didgeridoo...huraa!!!!!!ale co to?otwieram.wyciągam.patrzę, a tu pękniecie. I to nie byle jakie. Będę musiał odesłać. Ale pewnie jak znam życie to jak przyślą z powrotem i znowu pęknie podzczas transportu. Czasem mam złudzenie, że nade mną ciąży jakaś wina tragiczna. Jak na nieszczęsnym Edypie.Wszystko czego się dotknę zostaje zniszczone.Gdy chce pomóc to niszcze. Gdy pocieszam, dołuję. I tak można by długo jeszcze wymieniać.Ale co tam.Staram się tym nie przejmowac."Niech się dzieje co chce.Czas niby strumień drwi sobie z ludzkich sumień". Mógłbym napisać jeszcze setki zdań, ale po co?Starczy.I tak nikogo nie obchodzi mój los... I jeszcze na koniec Pink Floyd... Remember when you were young, You shone like the sun. Shine on you crazy diamond. Now there's a look in your eyes, Like black holes in the sky. Shine on you crazy diamond. You were caught on the crossfire Of childhood and stardom, Blown on the steel breeze. Come on you target for faraway laughter, Come on you stranger, you legend, you martyr, and shine! You reached for the secret too soon, You cried for the moon. Shine on you crazy diamond. Threatened by shadows at night, And exposed in the light. Shine on you crazy diamond. Well you wore out your welcome With random precision, Rode on the steel breeze. Come on you raver, you seer of visions, Come on you painter, you piper, you prisoner, and shine! ja 2006-02-27 13:48:11 skomentuj (23) |